Obiekt noclegowy sprząta się w rytmie, którego nie wyznacza sprzątający, tylko doba hotelowa. Wymeldowanie do południa, zameldowanie od piętnastej — między nimi trzeba obsłużyć wszystkie zwolnione pokoje, a w sezonie bywa ich kilkanaście naraz. Dlatego przy hotelach liczy się nie stawka za pokój, tylko zdolność do postawienia odpowiedniej liczby osób w konkretnym oknie.
Pokój między gośćmi to szybka obsługa: łazienka, wymiana pościeli i ręczników, podłoga, powierzchnie dotykowe, uzupełnienie zapasów. Części wspólne — recepcja, korytarze, winda, jadalnia — to praca ciągła, wykonywana w ciągu dnia. Zaplecze i pomieszczenia socjalne personelu to trzeci zakres, robiony poza godzinami szczytu. Każdy z nich wycenia się osobno.
Od maja do września obłożenie rośnie, a w Sopocie i w gdańskim Śródmieściu rotacja jest codzienna. To okres, w którym stały personel obiektu przestaje wyrabiać i potrzebne jest wsparcie z zewnątrz — najlepiej ustalone przed sezonem, a nie w lipcu. Wrzesień i październik to druga faza: gości mniej, ale obiekt wymaga przeglądu po sezonie, prania tekstyliów i mycia okien.
W obiektach w Brzeźnie, Jelitkowie i Sopocie piasek trafia do środka na butach i w bagażu, osadza się w fugach, listwach i w runie wykładziny, a sól z powietrza zostawia matowy nalot na szybach i balustradach tarasów. Wykładzinę w częściach wspólnych warto prać częściej niż raz na pół roku — po 10 zł za metr kwadratowy.
Materace i meble tapicerowane zużywają się w obiekcie kilka razy szybciej niż w mieszkaniu. Materac jednoosobowy pierzemy za 70 zł, kanapę za 140 zł. Rozsądny rytm to raz na kwartał, wpisany w grafik z góry — doraźnie zawsze wypada, a wyczuwa to pierwszy gość po nocy.
Powierzchnie komercyjne wyceniamy po metrażu, przy minimalnym zamówieniu 200 zł, a obsługę obiektu noclegowego ustalamy indywidualnie po opisie: liczba pokoi, sezonowość, wymagane okna czasowe. Wszystkie wizyty z miesiąca zbieramy w jedną fakturę z terminem płatności do uzgodnienia.
Nie prowadzimy prania pościeli i ręczników — to osobna logistyka, którą lepiej powierzyć pralni z odbiorem i dostawą. Nie obsługujemy recepcji, nie meldujemy gości i nie odpowiadamy za zapasy kupowane w sklepie. Nie pracujemy na wysokości na zewnątrz budynku.
W Gdańsku — Śródmieście, Brzeźno, Jelitkowo, Oliwa — oraz w Sopocie i Gdyni. Dojazd w granicach aglomeracji jest wliczony w cenę usługi.
Tak, to najczęstszy układ. Grafik ustalamy przed sezonem, żeby mieć zarezerwowane osoby.
Tak — w obiekcie noclegowym to właśnie wtedy rotacja jest największa.
Tak, jeśli obiekt tego wymaga.