Tłuszcz w piekarniku nie jest zwykłym brudem. W wysokiej temperaturze polimeryzuje, czyli zamienia się w twardą warstwę przywartą do emalii, której nie rusza ani ścierka, ani zwykły płyn do naczyń. Dlatego domowe mycie kończy się zwykle na tym, że schodzi wierzchnia warstwa, a komora nadal jest brązowa.
Przyjeżdżamy z preparatem, który rozmiękcza tę warstwę, i zdejmujemy ją bez szorowania emalii. Cena wynosi 40 zł za jeden piekarnik i nie zależy od stopnia zabrudzenia.
Za tę kwotę myjemy urządzenie w całości, a nie tylko to, co widać po otwarciu drzwi:
Jeśli konstrukcja drzwi pozwala je rozłożyć, myjemy również przestrzeń między szybami — tam zbiera się najwięcej, a domowymi sposobami nie da się tam dotrzeć. W modelach, których producent nie przewidział do rozkładania, tej części nie ruszamy, żeby nie uszkodzić zawiasów.
Mycie jednego piekarnika zajmuje od trzydziestu do sześćdziesięciu minut, zależnie od tego, ile warstw zdążyło się zapiec. Preparat musi mieć swój czas działania i to jest jedyny etap, którego nie da się przyspieszyć.
Warto zamówić usługę przed okazją, na którą planujesz pieczenie, a nie po niej. Świeży tłuszcz schodzi w jednym podejściu; ten, który przeszedł jeszcze jeden cykl w dwustu stopniach, wymaga drugiego nałożenia preparatu.
Nie uruchamiamy funkcji pyrolizy — w kilkuset stopniach rozkładają się powłoki blach i uszczelki, a odpowiedzialność za sprzęt zostaje po stronie właściciela. Nie zdejmujemy też grzałek ani wentylatora: to już demontaż, a nie mycie.
Przy piekarnikach z bardzo zniszczoną emalią uprzedzamy z góry, że po usunięciu tłuszczu wyjdą na wierzch odpryski, które wcześniej były pod warstwą osadu. Czyszczenie ich nie powoduje, tylko odsłania.
Ekipa jest już na miejscu, więc kolejne urządzenia kosztują tylko tyle, ile sama praca:
Jak radzić sobie z piekarnikiem między wizytami, opisaliśmy w poradniku jak umyć piekarnik domowym sposobem.
Przy zdawaniu wynajmowanego mieszkania piekarnik bywa jedyną rzeczą, o którą właściciel ma pretensje — bo widać go od razu i trudno udawać, że został umyty. To najczęstszy powód, dla którego tę usługę zamawia się pojedynczo, bez reszty sprzątania.
Jeśli zdajesz lokal w całości, taniej wychodzi komplet: sprzątanie po wyprowadzce obejmuje kuchnię razem ze sprzętem, więc piekarnika nie trzeba wtedy dopłacać osobno. To samo dotyczy właścicieli przygotowujących mieszkanie między najemcami w ramach sprzątania po najemcach.
Pracujemy w całym Gdańsku, a także w Gdyni i Sopocie, bez dopłaty za dojazd. Termin i końcową kwotę zobaczysz od razu w formularzu zamówienia.
Tak. Na gorącej emalii preparat odparowuje i zostawia zacieki trudniejsze niż sam tłuszcz.
Myjemy, ale nie uruchamiamy pyrolizy — w kilkuset stopniach rozkładają się powłoki blach i uszczelki.
Jeśli konstrukcja to przewiduje, tak. W modelach bez rozkładania przestrzeni między szybami nie ruszamy.
Bo były pod warstwą osadu. Czyszczenie ich nie powoduje, tylko odsłania.