Jeśli prowadzisz jeden lokal na doby, wystarczy zwykłe zamówienie po każdym gościu. Przy trzech i więcej zaczyna się co innego: logistyka. Trzeba pogodzić różne godziny wymeldowania, przewidzieć rezerwacje z dnia na dzień i mieć pewność, że wykonawca dotrze wszędzie, zanim pojawi się kolejny gość.
Ustalamy stałe okna godzinowe dla każdego lokalu i budujemy trasę tak, żeby jedna osoba obsłużyła kilka adresów w jeden dzień. W Trójmieście najem krótkoterminowy skupia się w Śródmieściu Gdańska, w Brzeźnie i Jelitkowie oraz w Sopocie wzdłuż Monte Cassino — lokale położone blisko siebie trafiają do jednej trasy, co skraca przerwy między wizytami.
Przy kilku mieszkaniach zamki szyfrowe są jedynym rozwiązaniem, które się skaluje. Kody przekazujesz menedżerowi raz i nikt nie musi jeździć po klucze. Przy trzech lokalach dziennie odbiór kluczy generuje koszt i ryzyko, którego nie warto brać na siebie.
Wykonawca przesyła zdjęcia pomieszczeń. Przy najmie na doby to nie kurtuazja, tylko dokumentacja: jeśli gość zgłosi uszkodzenie, masz stan lokalu sprzed jego przyjazdu. Zgłaszamy też braki — zużyty zapas papieru, zepsuty sprzęt, plamę na materacu — zanim zobaczy to następna osoba.
Ceny są takie jak przy zwykłym sprzątaniu: 189,90 zł za jeden pokój, 234,90 zł za dwa, 279,90 zł za trzy, z rabatem 15% przy cotygodniowej obsłudze. Wszystkie wizyty z miesiąca zbieramy w jedną fakturę z zestawieniem adresów i dat — zamiast kilkudziesięciu osobnych płatności.
Od maja do września rotacja jest codzienna i okna czasowe są najkrótsze. Wrzesień i październik to druga faza: gości mniej, ale lokale wymagają przeglądu po sezonie — prania tekstyliów, mycia okien i uporządkowania tego, co przez trzy miesiące działo się w trybie awaryjnym. Obie fazy obsługuje ten sam grafik, ale planuje się je inaczej.
Zużywają się kilka razy szybciej niż w mieszkaniu własnym. Materac jednoosobowy pierzemy za 70 zł, kanapę za 140 zł, dywan po 10 zł za metr kwadratowy. Rozsądny rytm to raz na kwartał, najlepiej wpisany w grafik z góry, bo doraźnie zawsze wypada.
Nie meldujemy gości i nie wydajemy kluczy w Twoim imieniu, nie prowadzimy prania pościeli, nie uzupełniamy zapasów i nie zarządzamy kalendarzem rezerwacji. Zajmujemy się wyłącznie sprzątaniem i raportowaniem stanu lokalu.
Zależy od odległości między adresami i metrażu — ustalamy to przy budowaniu trasy.
Tak, całe Trójmiasto z jednym rozliczeniem miesięcznym.
Tak — przy najmie na doby wymiana gości wypada właśnie na weekendy.