Posadzka to największa powierzchnia w każdym obiekcie przemysłowym i jedyna, po której jeżdżą wózki widłowe. Od jej stanu zależy nie tylko wygląd hali, ale i ilość pyłu unoszącego się w powietrzu, bezpieczeństwo ruchu oraz tempo zużycia kół w sprzęcie transportowym.
Wykonujemy maszynowe mycie, doczyszczanie i zabezpieczanie posadzek betonowych, żywicznych i utwardzanych powierzchniowo. Usługę wyceniamy za metr kwadratowy po wizji lokalnej — bo przy posadzce cena zależy nie od powierzchni, lecz od tego, co się na niej znajduje.
Beton utwardzany powierzchniowo — najczęstszy w magazynach. Odporny mechanicznie, ale porowaty: wchłania oleje i barwniki, a ślady po kołach wchodzą w warstwę wierzchnią. Czyści się maszynowo, środkami alkalicznymi, a przy zaniedbaniu wymaga doczyszczania mechanicznego padem ściernym.
Posadzka żywiczna — gładka, szczelna i nienasiąkliwa, typowa dla zakładów spożywczych i farmaceutycznych. Łatwiejsza w utrzymaniu, ale wrażliwa: silnie alkaliczny preparat, który świetnie działa na betonie, matowi żywicę nieodwracalnie. Wymaga środków o neutralnym pH.
Posadzka z płytek przemysłowych — problemem nie jest sama płytka, tylko fuga, w której gromadzi się brud i która wymaga osobnego doczyszczania.
W halach mieszanych pracujemy dwoma zestawami środków, bo jeden dobrany pod beton uszkodzi strefę żywiczną.
Czyszczenie posadzki wyceniamy za metr kwadratowy, a punkt wyjścia zależy od tego, czy jest to usługa samodzielna, czy element szerszego serwisu:
Na stawkę wpływa stopień zaniedbania, rodzaj zabrudzeń, dostępność powierzchni i to, czy posadzka ma zostać jedynie umyta, czy doczyszczona do warstwy nośnej. Różnica między tymi dwoma zakresami bywa kilkukrotna.
To dwie różne usługi, które często się myli. Mycie bieżące utrzymuje posadzkę w stanie, w jakim jest — wykonywane regularnie, nie dopuszcza do narastania warstwy. Doczyszczanie to zabieg jednorazowy, przywracający posadzkę po okresie zaniedbania: zdejmuje warstwę zabrudzeń wtopioną w strukturę, wymaga mocniejszych środków, padów ściernych i kilku przejść.
Doczyszczanie ma sens raz, jako punkt startowy. Jeśli po nim nie wprowadzi się mycia bieżącego, posadzka wraca do stanu wyjściowego w kilka miesięcy i całość trzeba powtórzyć — a to najdroższy możliwy scenariusz.
Próba na fragmencie jest tu ważniejsza niż gdziekolwiek indziej: przy zaniedbanej posadzce nikt — łącznie z nami — nie oceni na oko, ile warstwy da się zdjąć.
Szorowarki samojezdne o wydajności kilku tysięcy metrów na godzinę do powierzchni otwartych, szorowarki prowadzone do alejek i stref między maszynami, zamiatarki mechaniczne, pady ścierne o różnej gradacji do doczyszczania, myjki ciśnieniowe i gorącowodne do stref olejowych oraz systemy dozowania utrzymujące powtarzalne stężenie środków.
Pracujemy w obiektach przemysłowych całej aglomeracji: Kokoszki Przemysłowe, Matarnia, Rębiechowo, Letnica, Przeróbka, Stogi, Nowy Port i rejon Portu Gdańsk, a także Kowale, Pruszcz Gdański, Straszyn, Tczew, Gdynia, Rumia i Reda.
W ramach serwisu obiektu od 6,15 zł/m² w magazynie i od 12,30 zł/m² w hali produkcyjnej. Doczyszczanie jednorazowe wyceniamy po wizji lokalnej.
Mycie utrzymuje stan bieżący, doczyszczanie przywraca posadzkę po zaniedbaniu. To dwa różne zakresy i dwie różne stawki.
Nie, jeśli użyje się środków o neutralnym pH. Preparat alkaliczny dobrany pod beton matowi żywicę nieodwracalnie.
Tak, na fragmencie powierzchni. Przy zaniedbanej posadzce to jedyny sposób, żeby ocenić realny efekt.
Tak, to standardowy element doczyszczania. Świeże schodzą w całości, wieloletnie zwykle udaje się rozjaśnić.
Zakres zabezpieczenia ustalamy po wizji lokalnej — zależy od rodzaju posadzki i obciążenia ruchem.