Czyszczenie tapicerki skórzanej w samochodzie kosztuje 100 zł i wykonujemy je u klienta — pod domem, na parkingu przy bloku albo w garażu podziemnym. To nie jest pranie: skórę myje się i natłuszcza preparatami do skóry samochodowej, a nie ekstraktorem.
Woda pod ciśnieniem rozwarstwia powłokę wykończeniową skóry i wypłukuje z niej naturalne tłuszcze. Efekt bezpośrednio po zabiegu wygląda dobrze, a po kilku miesiącach skóra zaczyna pękać wzdłuż zagięć na siedzisku i na bokach foteli — tam, gdzie pracuje najbardziej. Dlatego skórzane wnętrza obsługujemy osobną metodą, a nie tą samą, co tapicerkę materiałową.
Najpierw odkurzenie wnętrza i szczelin między siedziskiem a oparciem. Potem mycie preparatem o neutralnym pH, punktowo, sekcjami — a nie całego fotela naraz, bo środek nie może wyschnąć na powierzchni. Na końcu natłuszczanie, które przywraca elastyczność i zabezpiecza powłokę. Preparat wchłania się jeszcze przez dwie do trzech godzin po naszym wyjeździe.
Ma sens przed sprzedażą auta, po zakupie samochodu z drugiej ręki i raz w roku przy aucie służbowym. Nie ma sensu, gdy powłoka skóry jest przetarta do warstwy spodniej — czyszczenie odsłoni wtedy jasny spód i wnętrze będzie wyglądać gorzej niż przed wizytą. Mówimy o tym po obejrzeniu foteli i nie bierzemy pieniędzy za pracę, która niczego nie poprawi.
W Gdańsku skóra w samochodzie starzeje się szybciej niż w głębi kraju. Zimą do wnętrza trafia sól z butów, a przez cały rok wilgotne, słone powietrze sprzyja wysychaniu i matowieniu powłoki. Przy autach parkowanych na wolnym powietrzu w pasie nadmorskim — w Brzeźnie, Jelitkowie czy w Sopocie — sensowny odstęp między zabiegami skraca się z roku do pół roku.
Pod domem, na parkingu przy bloku, w garażu podziemnym albo na firmowym parkingu — w całym Gdańsku, a także w Gdyni i Sopocie. Potrzebujemy działającego gniazdka i miejsca na otwarcie wszystkich drzwi. W garażach podziemnych warto wcześniej sprawdzić gniazdko w boksie: to najczęstszy powód, dla którego wizyta zaczyna się od szukania przedłużacza.
Nie myjemy karoserii i nie prowadzimy detailingu lakieru. Nie czyścimy podsufitki, wykładziny bagażnika ani dywaników. Nie ozonujemy wnętrza. Nie usuwamy zarysowań i pęknięć skóry — to warsztat tapicerski, nie usługa czyszczenia. Nie demontujemy foteli i nie ruszamy pasów bezpieczeństwa.
Opróżnić schowki i kieszenie foteli oraz wyjąć foteliki dziecięce, jeśli nie mają być czyszczone. Zabieg dla auta osobowego trwa około dwóch godzin, więc warto zaplanować go tak, żeby samochód mógł postać jeszcze chwilę po naszym wyjeździe.
Stawka 100 zł dotyczy tapicerki skórzanej w aucie osobowym. Większe wnętrza wyceniamy indywidualnie.
Zapach ze skóry i szczelin — tak. Zapachu wchłoniętego przez podsufitkę i wykładzinę nie obiecujemy.
Tak, ale przez dwie do trzech godzin preparat jeszcze się wchłania, więc lepiej nie siadać w jasnych ubraniach.