Pozycja dotyczy dołożenia nowego punktu w istniejącej instalacji: gniazdka, wyprowadzenia pod lampę albo zasilania dla urządzenia, które ma stanąć tam, gdzie dotąd nic nie stało. Cena 50 zł obejmuje wykonanie jednego punktu w miejscu, do którego da się doprowadzić przewód bez kucia ścian.
To rozróżnienie jest najważniejsze przy zamawianiu i wracamy do niego niżej, bo decyduje o tym, czy praca mieści się w tej cenie, czy staje się robotą remontową.
Jeśli przewód trzeba poprowadzić w bruździe wykutej w ścianie, z zatynkowaniem i późniejszym malowaniem, praca przestaje być drobną usługą. Nie wykonujemy kucia ani prac tynkarskich — mówimy o tym przy wycenie i proponujemy rozwiązanie widoczne, w listwie lub korycie, które w wielu miejscach jest wystarczające i nieporównanie tańsze.
Drugi przypadek to punkt wymagający własnego obwodu z rozdzielni, na przykład pod płytę indukcyjną. Tam nie chodzi o estetykę, tylko o przekrój przewodu i zabezpieczenie, więc rozgałęzienie od istniejącego gniazdka jest niedopuszczalne.
Nie ma jednej liczby — decyduje sumaryczne obciążenie, a nie liczba gniazdek. W pokoju, gdzie pracuje lampa i ładowarka, dołożenie trzech punktów niczego nie zmieni. W kuchni, gdzie do jednego obwodu podpięte są już czajnik, mikrofalówka i ekspres, każdy kolejny punkt zbliża instalację do granicy. Sprawdzamy to przed wykonaniem i mówimy, jeśli obwód jest już obciążony.
Najczęstszy powód zamawiania nowego punktu to przedłużacz, który miał być tymczasowy i został na trzy lata. Problem nie jest estetyczny: tanie listwy mają przewód o małym przekroju, a podpięte do nich urządzenia grzewcze — grzejnik, czajnik, suszarka — obciążają go ponad projektowaną wartość. Przewód grzeje się na całej długości, zwykle pod dywanem albo za meblem, gdzie nikt tego nie widzi.
Wykonanie punktu za 50 zł jest w takiej sytuacji tańsze niż konsekwencje i rozwiązuje sprawę na stałe.
Nie kujemy bruzd, nie tynkujemy i nie malujemy. Nie doprowadzamy nowych obwodów z rozdzielni ani nie wymieniamy w niej zabezpieczeń w ramach tej pozycji.
Obsługujemy cały Gdańsk oraz Gdynię i Sopot, bez dopłaty za dojazd. Opisz, gdzie ma powstać punkt, w formularzu zamówienia — zdjęcie ściany rozstrzyga sposób prowadzenia przewodu.
Przy prowadzeniu bez kucia tak — w listwie albo korycie. Ukrycie w ścianie wymaga prac remontowych.
Tak, ale z zachowaniem stref i z odpowiednim stopniem ochrony osprzętu.
Zwykle od trzydziestu minut do godziny przy prostym rozgałęzieniu.
Tak, gniazdko i listwę. Przewód i drobny osprzęt mamy ze sobą.