Zmywarka wygląda na sprzęt, który wystarczy wsunąć pod blat i włączyć do gniazdka. W praktyce ma trzy przyłącza — wodę, odpływ i zasilanie — i to sposób poprowadzenia odpływu decyduje o tym, czy urządzenie będzie pracować bezawaryjnie, czy po miesiącu zacznie cofać wodę i pachnieć kanalizacją.
Usługa kosztuje 100 zł i obejmuje pełne podłączenie razem z uruchomieniem próbnym i kontrolą szczelności.
Wąż odpływowy musi być wyprowadzony w górę, na wysokość co najmniej sześćdziesięciu centymetrów, i dopiero stamtąd schodzić do syfonu. Bez tej pętli brudna woda z syfonu zlewozmywaka cofa się grawitacyjnie do zmywarki — najpierw objawia się to zapachem po otwarciu drzwi, potem stojącą wodą na dnie komory. To najczęstszy błąd przy samodzielnym montażu i jednocześnie najczęstsza „awaria”, z którą ludzie dzwonią do serwisu.
Drugi typowy błąd to wpięcie odpływu w króciec syfonu z zaślepką, której nikt nie przebił. Zmywarka wtedy po prostu nie odpompowuje i wyrzuca błąd, choć sprzęt jest sprawny.
Przy zmywarce do zabudowy dochodzi montaż frontu i regulacja zawiasów, żeby drzwi licowały z resztą kuchni. Robimy to w ramach usługi, o ile front jest na miejscu razem z okuciami. Nie wycinamy natomiast otworów w blacie ani nie przerabiamy szafek — to praca stolarska.
Po podłączeniu warto od razu ustawić zmiękczacz wody odpowiednio do twardości w danej dzielnicy. W częściach Gdańska zasilanych z ujęć głębinowych woda jest wyraźnie twardsza, a fabryczne ustawienie bywa za niskie — objawem jest biały nalot na szkle, który nie schodzi przy płukaniu. Mówimy, na jaki stopień ustawić, i pokazujemy, gdzie to się zmienia.
Zmywarka stoi zwykle w zabudowie, więc przeciek jest niewidoczny do momentu, gdy woda wyjdzie spod szafki. Warto o tym pamiętać przy wyborze węża: modele z systemem zabezpieczającym mają czujnik w tacce i zawór odcinający przy zaworze wody, co przy pęknięciu zamyka dopływ w kilka sekund. Kosztuje to kilkadziesiąt złotych więcej i jest najtańszym ubezpieczeniem, jakie da się do tego sprzętu dokupić.
Niezależnie od węża, po podłączeniu pokazujemy, gdzie jest zawór odcinający — żeby w razie awarii nie trzeba było go szukać przy zalanej podłodze.
Pracujemy w całym Gdańsku oraz w Gdyni i Sopocie, bez dopłaty za dojazd. Model urządzenia podaj w formularzu zamówienia — przy zabudowie ułatwia to przygotowanie.
Tak, zawór kątowy przy przyłączu wody. Jeśli go nie ma, montujemy go w ramach usługi.
Tylko jeśli producent to dopuszcza. Większość modeli jest przewidziana na wodę zimną.
Około godziny przy sprzęcie wolnostojącym, dłużej przy zabudowie z montażem frontu.
Odłączamy ją i wystawiamy w miejsce wskazane w budynku; wywóz jest osobną usługą.