Przy pralce najwięcej problemów bierze się z dwóch rzeczy, o których łatwo zapomnieć: zabezpieczeń transportowych i wypoziomowania. Nieusunięte śruby transportowe blokują bęben na sprężynach i przy pierwszym wirowaniu potrafią uszkodzić łożysko. Źle wypoziomowana pralka zaczyna wędrować po łazience i po kilku miesiącach rozbija sobie amortyzatory.
Usługa kosztuje 100 zł i obejmuje pełne podłączenie z próbnym cyklem.
Bęben rozpędza się przy wirowaniu do ponad tysiąca obrotów na minutę. Przy tej prędkości nawet niewielkie odchylenie od poziomu zamienia się w drgania, które przenoszą się na podłogę i na ściany — w bloku słyszy to całe piętro. Poziomujemy w dwóch osiach i sprawdzamy, czy urządzenie nie buja się po przekątnej, co przy nierównej posadzce zdarza się często.
W starych kamienicach z drewnianymi stropami samo wypoziomowanie bywa niewystarczające i pomaga dopiero mata antywibracyjna. Mówimy o tym, jeśli podłoga wyraźnie pracuje.
Wąż odpływowy pralki wpina się albo w króciec syfonu, albo wprowadza do rury odpływowej — zawsze z pętlą powyżej poziomu bębna. Bez niej woda z pralki zaczyna wypływać samoczynnie w trakcie napełniania, a urządzenie dolewa kolejną porcję, próbując osiągnąć zadany poziom. Pranie trwa wtedy dwa razy dłużej i zużywa dwa razy więcej wody, a nikt nie łączy tego z montażem.
W mieszkaniach bez okna w łazience pralka stoi w powietrzu o wysokiej wilgotności przez cały rok i wysycha po praniu znacznie wolniej niż w kuchni. Jeśli dodatkowo jest wciśnięta w zabudowę bez przepływu powietrza, zapach stęchlizny pojawi się niezależnie od tego, jak dobrze została podłączona. W Gdańsku, gdzie wilgotność powietrza utrzymuje się wysoko przez większość roku, to sytuacja typowa.
Dlatego przy podłączeniu zwracamy uwagę na wentylację pomieszczenia i mówimy, jeśli kratka jest zaklejona albo niedrożna. Sprawny wentylator bywa tu ważniejszy niż cokolwiek innego.
Nie wykonujemy nowych przyłączy wody ani odpływu w ścianie i nie przenosimy punktu w inne miejsce łazienki. Nie naprawiamy też pralek — jeśli urządzenie zgłasza błąd niezwiązany z montażem, mówimy o tym i kierujemy do serwisu.
Obsługujemy cały Gdańsk oraz Gdynię i Sopot, bez dopłaty za dojazd. Termin wybierzesz w formularzu zamówienia.
Tak. Bez nich nie da się bezpiecznie przewieźć pralki przy następnej przeprowadzce.
Tak, o ile jest przyłącze wody i odpływ. Przy zabudowie sprawdzamy, czy drzwi się otwierają.
Najczęściej przez nieusunięte zabezpieczenia transportowe albo złe wypoziomowanie.
Zwykle czterdzieści minut razem z próbnym cyklem.