Pufa to mebel o podwójnym zastosowaniu i dlatego brudzi się inaczej niż reszta salonu. Raz służy jako siedzisko, raz jako podnóżek — a to znaczy, że trafiają na nią buty, czego nie robi się ani z kanapą, ani z fotelem. Z tego bierze się najczęstsze zabrudzenie: pas ciemnej skóry na górnej krawędzi, z domieszką tego, co przynosi się na podeszwach.
Zabieg kosztuje 69,90 zł i obejmuje mycie preparatem do skóry oraz natłuszczanie.
Wiele puf ma podnoszone siedzisko i schowek w środku. To miejsce, którego praktycznie nikt nie czyści, a w gdańskich mieszkaniach — zwłaszcza tych bliżej wody — potrafi zbierać wilgoć, bo skrzynia jest zamknięta i nie ma przewiewu. Objawem jest zapach po otwarciu. Przy zabiegu zawsze zaglądamy do środka i mówimy, jeśli widać ślady zawilgocenia albo pleśni na podszewce.
Wnętrze skrzyni bywa wykończone tkaniną, nie skórą — wtedy czyścimy je inną metodą albo zostawiamy, uprzedzając o tym.
Przy tej samej pielęgnacji pufa zwykle traci wygląd szybciej niż kanapa. Powierzchnia jest mała, a obciążenie punktowe — cały ciężar nóg albo siedzącej osoby rozkłada się na kilkadziesiąt centymetrów kwadratowych. Skóra zagina się w tych samych miejscach wielokrotnie i bez natłuszczania zaczyna pękać na górnej krawędzi już po kilku latach.
Pufa prawie zawsze należy do kompletu i jest z tej samej skóry co kanapa — a to znaczy, że oba meble starzeją się w tym samym tempie, tylko pufa szybciej. Czyszczenie samej kanapy bez pufy kończy się tym, że po zabiegu różnica odcienia staje się wyraźniejsza niż przed nim: odświeżona kanapa uwypukla zmatowiałą pufę stojącą obok.
Dlatego przy komplecie zawsze proponujemy zrobić oba meble w jednej wizycie. Preparaty i sprzęt rozstawia się raz, więc dołożenie pufy kosztuje wyłącznie tyle, ile sama praca.
Pracujemy w całym Gdańsku oraz w Gdyni i Sopocie, bez dopłaty za dojazd. Termin ustawisz w formularzu zamówienia.
Tak, ale bez natłuszczania — poliuretan balsamu nie wchłania.
Świeży tak, w całości. Przy starszym zabrudzeniu zwykle zostaje cień na krawędzi.
Przy modelu z pojemnikiem warto wyjąć zawartość, żeby dało się zajrzeć do środka.
Około dwudziestu minut plus czas na wchłonięcie balsamu.