Fotel skórzany zużywa się w miejscach, których nie widać na pierwszy rzut oka: na podłokietnikach, gdzie skóra ma stały kontakt z przedramionami, i na przedniej krawędzi siedziska, o którą opiera się ciało przy wstawaniu. Tam powłoka najpierw matowieje, potem ciemnieje od tłuszczu ze skóry, a na końcu zaczyna pękać.
Zabieg kosztuje 49,90 zł i obejmuje mycie preparatem do skóry meblowej oraz natłuszczanie. Nie używamy wody ani ekstrakcji — te metody odtłuszczają powłokę i przyspieszają dokładnie ten proces, przed którym mebel chcemy chronić.
To one decydują o tym, czy fotel wygląda na zadbany. Skóra na podłokietniku ma kontakt ze skórą człowieka przez cały czas siedzenia, więc przejmuje tłuszcz i pot w ilości nieporównanie większej niż oparcie. Przy jasnych obiciach powstaje charakterystyczna ciemna smuga, którą łatwo wziąć za trwałe zabrudzenie — w rzeczywistości to warstwa tłuszczu i zwykle schodzi w całości.
Przy fotelu, który nigdy nie był natłuszczany, po zabiegu skóra ciemnieje o pół tonu i wyrównuje odcień. To efekt pożądany: tak wygląda skóra nasycona.
Minimalna wartość zlecenia na tapicerkę wynosi 120 zł, więc pojedynczy fotel jej nie domyka. Zwykle dobiera się drugą pozycję z tego samego pokoju — kanapę, pufę albo komplet krzeseł. Przy kilku meblach naraz zabieg idzie szybciej, bo preparaty i sprzęt rozstawia się raz.
Jeśli fotel jest tapicerowany tkaniną, a nie skórą, pierzemy go ekstrakcyjnie i kosztuje to 50 zł — opisuje to strona pranie fotela. Metody nie są zamienne: woda na skórze zostawia sztywną łatę, a balsam do skóry na tkaninie tworzy tłustą plamę.
Ustawienie mebla ma na skórę większy wpływ niż częstotliwość użytkowania. Fotel stojący w pełnym słońcu traci barwnik i wysycha kilka razy szybciej — po dwóch latach widać wyraźną różnicę odcienia między bokiem od okna a resztą. Podobnie działa grzejnik pod siedziskiem i ogrzewanie podłogowe, przy którym skóra oddaje wilgoć od spodu przez cały sezon grzewczy.
W takich przypadkach natłuszczanie dwa razy do roku to minimum, a nie zalecenie na wyrost. Przy zabiegu mówimy, które miejsca wyschły najbardziej i czy warto przestawić mebel.
Pracujemy w całym Gdańsku oraz w Gdyni i Sopocie, bez dopłaty za dojazd. Liczbę mebli podasz w formularzu zamówienia.
Nie. Przetarcie oznacza uszkodzoną powłokę i jest zadaniem dla renowacji z barwieniem.
Dwa razy w roku, częściej przy ogrzewaniu podłogowym i przy meblu stojącym w słońcu.
Tak, ale bez natłuszczania — poliuretan balsamu nie wchłania, a nadmiar robi lepką warstwę.
Około trzydziestu minut plus godzina na wchłonięcie balsamu przed polerowaniem.