Zatkany odpływ rzadko jest niespodzianką. Zwykle poprzedza go kilka tygodni, w których woda schodzi coraz wolniej, a z kratki zaczyna wracać zapach. To moment, w którym wystarcza spirala; kiedy odpływ stanie całkowicie, pracy jest więcej i bywa potrzebne ciśnienie.
Usługa kosztuje 200 zł i obejmuje udrożnienie jednego pionu odpływowego w mieszkaniu wraz ze sprawdzeniem przepływu po zakończeniu.
W kuchni to prawie zawsze tłuszcz. Wylany do zlewu pozostaje płynny przez kilka metrów, potem wychładza się na ściance rury i zastyga, a na nim osadzają się resztki jedzenia. W łazience zator tworzą włosy zbite z mydłem w zwartą masę, która trzyma się kolanka i nie idzie dalej z wodą.
Trzecia, rzadziej rozpoznawana przyczyna to osad z twardej wody. W częściach Gdańska zasilanych z ujęć głębinowych warstwa kamienia stopniowo zmniejsza średnicę rury, więc ten sam zator powstaje szybciej niż u sąsiada z innej dzielnicy.
Jeśli woda cofa się jednocześnie w wannie, zlewie i toalecie, zator jest w pionie budynku albo w przyłączu. To zakres administracji albo wspólnoty, nie właściciela mieszkania — mówimy o tym od razu, zamiast wiercić w cudzej instalacji. Nie kujemy też ścian ani posadzek, żeby dostać się do rury.
Nie wlewaj kolejnych porcji preparatu chemicznego. Żrący środek stojący w rurze nie rozpuści zbitych włosów, za to poparzy osobę, która będzie tę rurę otwierać — a przy pracy spiralą wraca on na zewnątrz. Jeśli już użyłeś, powiedz o tym przy zamawianiu, wtedy przyjedziemy z odpowiednim zabezpieczeniem.
Zator prawie zawsze odtwarza się w tym samym miejscu, bo to tam rura zmienia kierunek albo ma mniejszy przekrój. Po udrożnieniu warto więc zmienić dwa nawyki, a nie tylko poczekać na następny raz. Tłuszcz z patelni zlewa się do słoika i wyrzuca z odpadami, nie do zlewu — nawet rozpuszczony gorącą wodą zastygnie metr dalej. W łazience wystarczy sitko na kratce odpływowej za kilka złotych: zatrzymuje włosy, czyli materiał, z którego powstaje większość zatorów w wannie i pod prysznicem.
Raz na kwartał pomaga też przelanie odpływu kilkoma litrami wrzątku z sodą — to za mało, żeby usunąć istniejący zator, ale wystarcza, by nowy nie zdążył się zbudować.
Pracujemy w całym Gdańsku oraz w Gdyni i Sopocie, bez dopłaty za dojazd. Termin wybierzesz w formularzu zamówienia.
W mieszkaniu prawie zawsze. Jeśli zator jest w pionie budynku, mówimy o tym i kierujemy do administracji.
Tak, potrzebny jest dostęp do odpływu i możliwość sprawdzenia efektu razem z Państwem.
Tak, jeśli zator jest w obrębie mieszkania. Udrażnianie przyłącza to już zakres wspólnoty.
Zwykle od trzydziestu minut do półtorej godziny, zależnie od miejsca zatoru.