Prasowanie rozliczamy czasem, a nie sztukami. Powód jest prosty: koszula lniana i T-shirt to dwie zupełnie różne prace, a pościel idzie szybciej niż cokolwiek innego. Stawka godzinowa jest uczciwsza dla obu stron niż cennik za sztukę, w którym i tak wszystko sprowadza się do średniej.
Godzina kosztuje 45 zł. W tym czasie mieści się zwykle od dziesięciu do piętnastu koszul albo odpowiednio więcej rzeczy prostszych w prasowaniu.
Nie wozimy własnego sprzętu, bo żelazko i deska są w praktycznie każdym mieszkaniu, a ich transport podniósłby cenę usługi bardziej niż jest to warte. Jeśli żelazko jest zakamienione i pluje wodą, powiedz o tym wcześniej — na jasnych tkaninach zostawia to ślady, których nie da się usunąć.
Zaczynamy od rzeczy wymagających najniższej temperatury i stopniowo ją podnosimy, bo rozgrzanie żelazka trwa krócej niż jego ostudzenie. Rzeczy delikatne prasujemy przez tkaninę, a ubrania z nadrukiem zawsze na lewej stronie.
Jeśli masz rzeczy, których wolisz nie powierzać nikomu — jedwabną bluzkę, garnitur, suknię — odłóż je osobno przed wizytą. Wolimy o tym wiedzieć wcześniej, niż zgadywać przy desce.
Najczęściej zamawiają je osoby wracające z urlopu z pełną walizką, rodziny po okresie chorobowym, kiedy pranie nawarstwiło się przez tydzień, oraz właściciele mieszkań na wynajem krótkoterminowy, gdzie pościel i ręczniki trzeba przygotować między gośćmi.
Dla najmu krótkoterminowego prasowanie zwykle łączy się ze sprzątaniem między pobytami — opisuje to usługa sprzątanie dla najmu krótkoterminowego. Przy większej liczbie kompletów pościeli warto od razu zarezerwować dwie godziny.
Żeby nie rezerwować czasu na oko, warto policzyć z grubsza przed zamówieniem. W jedną godzinę mieści się mniej więcej dziesięć do piętnastu koszul, dwadzieścia do trzydziestu T-shirtów albo cztery do pięciu kompletów pościeli. Rzeczy lniane i bawełna o grubym splocie idą wolniej, dzianina i mieszanki syntetyczne — szybciej.
Jeśli nie masz pewności, zamów jedną godzinę i powiedz, od czego zacząć. Prasujemy według Twojej kolejności, więc nawet gdy czas się skończy, najważniejsze rzeczy będą gotowe. Godzinę można też dołożyć na miejscu, o ile grafik ekipy na to pozwala.
Połowa pracy przy prasowaniu rozstrzyga się wcześniej, przy suszeniu. Rzeczy wyjęte z pralki od razu i rozwieszone na wieszaku prasuje się dwa razy szybciej niż te, które przeleżały dobę w koszu zwinięte w kulę. Wirowanie na najwyższych obrotach też pracuje przeciwko nam: im mocniej odwirowana tkanina, tym głębsze zagniecenia.
Jeśli wiesz, że prasowanie zamawiasz regularnie, warto zmniejszyć obroty wirowania i rozwieszać pranie od razu. Ta jedna zmiana potrafi skrócić czas pracy o kilkanaście minut na każdą godzinę, czyli realnie obniżyć rachunek.
Obsługujemy cały Gdańsk oraz Gdynię i Sopot, bez dopłaty za dojazd. Liczbę godzin i termin wybierzesz w formularzu zamówienia.
Nie. Sprzęt jest po stronie klienta, my przyjeżdżamy z ekipą.
Tak, przez tkaninę. Rzeczy wyjątkowo delikatne prosimy odłożyć osobno i uprzedzić.
Dziesięć do piętnastu koszul albo cztery do pięciu kompletów pościeli.
Tak, o ile grafik ekipy na to pozwala.