Fronty szafek myjemy w ramach każdego sprzątania kuchni. Wnętrza to osobna pozycja, bo wymagają wyjęcia wszystkiego, co w nich stoi, umycia półek i odstawienia zawartości na miejsce — a to zajmuje więcej czasu niż przetarcie drzwiczek z zewnątrz.
Usługa kosztuje 59 zł i obejmuje komplet szafek w standardowej kuchni, a nie pojedynczą sztukę. Przy zabudowie wyraźnie większej niż typowa uprzedzamy o dłuższym czasie pracy jeszcze przed przyjazdem.
Szuflady traktujemy tak samo jak szafki. Jeśli mają wkłady na sztućce, wyjmujemy je i myjemy osobno — pod nimi zbiera się najwięcej okruchów.
W szafkach nad kuchenką osadza się tłuszcz unoszący się z patelni — nawet przy sprawnym okapie część pary trafia pod sufit i wchodzi do środka przez szczeliny. Tłuszcz zbiera kurz i po roku na półce powstaje warstwa, której nie widać, dopóki nie przesunie się słoika.
W szafkach pod zlewem problemem jest wilgoć: rura kapie niezauważalnie, płyta wiórowa chłonie wodę i pęcznieje. Przy myciu zawsze sprawdzamy to miejsce i mówimy, jeśli widać ślady zawilgocenia — lepiej dowiedzieć się o tym wcześniej niż po wymianie zabudowy.
Najczęściej przy sprzątaniu generalnym, przy przeprowadzce albo po remoncie, kiedy w szafkach zostaje pył budowlany. To także standardowa pozycja przy zdawaniu wynajmowanego mieszkania — wnętrza szafek są jedną z pierwszych rzeczy, które sprawdza właściciel.
Przy sprzątaniu regularnym wnętrza wystarczy robić raz albo dwa razy w roku; co tydzień nie ma to sensu, bo brud w środku narasta powoli.
Nie trzeba nic wyjmować przed naszym przyjazdem — wyjmowanie i odstawianie zawartości wchodzi w usługę. Warto natomiast powiedzieć wcześniej o dwóch rzeczach. Po pierwsze, czy w którejś szafce stoją rzeczy, których nie mamy ruszać: dokumenty, leki, alkohol z kolekcji. Po drugie, czy jakaś szafka ma uszkodzony zawias albo obluzowaną półkę, żeby nie okazało się to w trakcie.
Jeśli w kuchni jest sprzęt do zabudowy, którego nie da się wysunąć samodzielnie, zostawiamy go na miejscu. Przesuwanie zabudowanej lodówki czy zmywarki to już prace montażowe i wykonujemy je jako osobne zlecenie, a nie w ramach sprzątania.
Pracujemy w całym Gdańsku oraz w Gdyni i Sopocie, bez dopłaty za dojazd. Zakres i końcową kwotę ustawisz w formularzu zamówienia.
Nie, wyjmowanie i odstawianie zawartości wchodzi w usługę.
Nie bez prośby. Odstawiamy wszystko tak, jak stało.
Zabudowanej lodówki ani zmywarki nie wysuwamy — to już prace montażowe.
Tak, zawsze. Jeśli widać ślady zawilgocenia, mówimy o tym od razu.