To najtańsza pozycja, która realnie chroni przed zalaniem. Wężyk w oplocie ma w środku gumowy rdzeń, a ten starzeje się niezależnie od tego, czy ktoś z niego korzysta: guma twardnieje, traci elastyczność i pęka. Awaria nie zapowiada się kapaniem — wężyk rozrywa się nagle, przy pełnym ciśnieniu, i w kilkanaście minut zalewa mieszkanie razem z sąsiadem niżej.
Wymiana kosztuje 50 zł i obejmuje komplet przy jednym punkcie: umywalce, zlewie albo wannie.
Producenci podają zwykle pięć lat, część oznacza wężyki datą produkcji na zakuciu. W praktyce warto trzymać się tego terminu, bo koszt wymiany jest nieporównywalny ze skutkami awarii — ubezpieczyciele przy zalaniach z wężyka regularnie pytają o jego wiek.
Szybciej zużywają się wężyki pracujące w wysokiej temperaturze, czyli przy zlewie i wannie, oraz te zagięte przy montażu pod ostrym kątem. Zagięcie tuż przy zakuciu to najczęstsze miejsce pęknięcia.
Przy okazji sprawdzamy zawory pod umywalką i zlewem, bo to one decydują, czy w razie awarii da się szybko zakręcić wodę. Zawór, którego nikt nie ruszał przez dziesięć lat, często nie domyka się albo zacina w połowie. Jeśli tak jest, mówimy o tym — jego wymiana wymaga zamknięcia pionu, a to już sprawa dla administracji budynku.
Najprostsza profilaktyka nic nie kosztuje: przy wyjeździe dłuższym niż kilka dni warto zakręcić zawory pod umywalką i zlewem. Wężyk pod ciśnieniem pracuje przez całą dobę, także wtedy, gdy nikogo nie ma w domu — i właśnie wtedy awaria kończy się największą szkodą, bo woda leje się kilkanaście godzin, zanim ktokolwiek to zauważy.
W mieszkaniach wynajmowanych krótkoterminowo, gdzie lokal stoi pusty między gośćmi, warto wpisać to na stałą listę czynności przy wymeldowaniu.
Nie ingerujemy w pion wodny, nie wymieniamy zaworów wymagających odcięcia całego pionu i nie zajmujemy się instalacją gazową. Zakres to przyłącza w obrębie jednego mieszkania.
Obsługujemy cały Gdańsk oraz Gdynię i Sopot, bez dopłaty za dojazd. Liczbę punktów podasz w formularzu zamówienia.
Nie, kupuje je klient. Warto wziąć z zapasem długości, bo za krótki wężyk pracuje na naprężeniu.
Po rdzy na oplocie, wybrzuszeniu przy zakuciu albo po dacie starszej niż pięć lat.
Tak, to ten sam zakres pracy i ta sama stawka.
Około dwudziestu minut przy jednym punkcie.